10 włoskich miast idealnych na Walentynki

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 Google+ 0 0 Flares ×

Najbardziej romantyczne włoske miasta? Każdy mógłby zrobić taką listę i pewnie każda byłaby inna, bo dla jednego romantyczne są widoki na ruiny, inni wolą panoramę na górskie szczyty, inni kochaja jeziora, albo urokliwy zachód słońca nad morzem. Możliwości jest tak wiele. Kiedy ja myślę sobie o romantycznych miejscach we Włoszech – trudno mi się zdecydować. Poza tym nie byłam przecież wszędzie, więc na pewno nie znam tysięcy miejsc, które zwaliły by mnie z nóg.

Postanowiłam przygotować listę włoskich miast idealnych na święto miłości, na podstawie tego, co widziałam na własne oczy i które autentycznie uważam za romantyczne, słowem nadające się na walentynkowy wieczór. A zatem moja, całkowicie subiektywna lista 10 najbardziej romantycznych miejsc we Włoszech.

 

I. Rzym

Oklepane? Nie, bo Rzym ma do zaoferowania tak wiele romantycznych miejsc, że czapki z głów! Ogrody, tarasy widokowe, przepiękna architektura, starożytne ruiny, niezwykłe uliczki, mosty i wiele, wiele innych. Rzym był, jest i będzie jednym z najbardziej romantycznych miast na świecie!

Rzym1

II. Wenecja

Wenecja ma niepowtarzalny urok, więc nie wmawiaj sobie, że tu cuchnie i jest pełno turystów, otwórz się na miasto pełne romantyzmu, historii i morza, nawet jeśli akurat jest aqua alta (wysoka woda) i trzeba kupić sobie kalosze. Tu wyobraźnia pracuje na wysokich obrotach, ale uważaj – gdy tajemniczy markiz zechce Cię porwać do swojego świata, może okazać się całkiem zwyczajny i zupełnie nieatrakcyjny, gdy tylko czar Wenecji minie.

wenecja

III. Portofino

Wszędzie pełno tu ciekawskich mew, które podglądają ludzkie życie. Niezwykły park z zamkiem góruje nad miasteczkiem. To właśnie stąd jest spektakularny widok na Portofino. Kolorowe kamieniczki stanowią granicę mieszy morzem, a lądem. Gdy słońce rozjaśni zatoczkę, budynki nabierają żywszych kolorów, które odbijaja się w turkusowej tafli morza i nagle zaczynasz rozumieć słowa piosenki „Miłość w Portofino”. Tu człowiek umiejętnie się dopasował do przyrody. Nawet delfiny lubią pluskać się w pobliskich wodach. Do zakochania jeden krok:).

Portofino_small1

Portofino1

IV. Amalfi

Morze, góry, słońce i katedra, po której schodach długi welon ciągnie się malowniczo. Która włoska panna młoda nie marzy o ślubie w Amalfi? Gdy ona idzie po katedralnych schodach, całe miasto patrzy! Amalfi wbite w skałę zaprasza radością słońca i obietnicą szczęśliwego życia. Bóg wiedział co robi tworząc Amalfi i pobliskie perły Wybrzeża Amalfitańskiego. To jedno z najbardziej niezwykłych miejsc we Włoszech.

Amalfi

V. Portoferraio

Elba ma wiele do zaoferowania, ale mnie uwiodły widoki z tego portowego miasta na wyspie. To tu mieszkał zesłany Napoleon. Randka w Portoferraio może i jest pod górę, ale widoki są niesamowite. Warto zrobić wycieczkę na górę, a potem zgubić się w wąskich i krzywych uliczkach, by w końcu wylądować na kolacji w jednym z miejscowych lokali. A może zwiedzisz całą wyspę?

portoferraio1

VI. Portovenere

Gdy przybywasz tu od strony morza, miasteczko już kradnie Ci serce. Jeśli niebo pozwoli słońcu rzucić promień i oświetlić miasto, zobaczysz zamek na szczycie wyspy, kościół samotnie strzegący bram na morze i kolorowe kamienice wyniośle strerczące na baczność. Całe mieasteczko zachęca do wędrowania i odnajdywania romantycznych zakątków, ale za nic na świecie nie możesz pominąć tarasu z przodu kościoła San Pietro na końcu cypla, skąd ujrzysz nadzwyczajny spektakl przyrody, szalejące wody Morza Liguryjskiego z impetem rzucające się na skały. To miejsce zachwyciło Byrona, miał tu swoje miejsce zadumy, a Matka Natura – choć młodość minęła – nadal pilnuje tego, co stworzyła wpatrując wzrok w morskie odmęty.

portovenere_small1

VII. Riomaggiore

Nie mogłam się zdecydować, które z miast tworzących przecudowną krainę Cinque Terre tu zamieścić. Niech węc będzie Riomaggiore – miasto pełen kolorów, to wznosi się, to opada. Morze wściekle domaga się lądu, skała wciąż daje oparcie domom, łodzie trzeba parkować na ulicy. Ale dla zakochanych jest tu miejsce niezwykłe, słynna Via dell’Amore – Droga Miłości, gdzie miłość kłódką zamknęło na zawsze tysiące par. Widoki z Drogi Miłości, która jest rozwieszona nad samym morzem niczym wstęga, zapiera dech. A gdy wiatr mocniej dmuchnie trzeba przytrzymać ukochaną, wszak poniżej skały są i fale biją. Czyż nie idealne miejsce na Walentynki?

Fast Lane Magazine - riomaggiore-cinque-terre-italy

VIII. Cefalù

Może nie jest najbardziej romantycznym miastem na Sycylii, ale mnie ujęła wspaniała plażą w sercu miasta, widokowe tarasy pozwalające ujrzeć miasto, z wspaniałej perspektywy, latarnia morska regularnie przypominająca o właściwym kierunku i niezwykłym widokiem na miasto i morze, gdy człowiek zechce wspiąć się na szczyt masywu La Rocca, króry góruje nad miastem. Romantyczne knajpki mają w ofercie widok z okna, którego nie można zapomnieć bardzo, bardzo długo. Tak, kocham Cefalù.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

IX. Porto Cervo

Każdy kto ceni przyrodę ma szansę na widoki zapierające dech w piersiach oszałamiającej riwiery Costa Smeralda w północno-wschodniej części Sardynii. Cudownie krystaliczna woda, niewielka miejscowość, urokliwa zabudowa i jedna z najwspanialszych marin w basenie Morza Śródziemnego sprawiają, że Porto Cervo jest nazywane włoskim Saint-Tropez. Przyjazd w to miejsce na bank zrobi wrażenie na wybrance serca. Jedynym problemem jest to, że okolica do tanich nie należy, ale przecież nie trzeba pływać luskusowymi jachtami, można je podziwiać z daleka:). I tylko wybaczcie, że moje zdjęcie nie ukazuje piękna tego miejsca.

Porto Cervo

X. Capri

No nie patrzcie takim wzrokiem:). Cała Zatoka Neapolitańska ma piękne wyspy, ale tylko Capri jest wapienna, a nie wulkaniczna i stąd to jej piękno! Gdy wapień łączy się w turkusem wody morskiej szczęka opada! Wyspa jest piękna, pełna romantycznych zakamarków, grot, zatoczek, widoki są wspaniałe, a wieczorem, gdy jest oświetlona i wreszcie wyciszona – podbija serce. Jeśli przy okazji macie ochotę na luksusy to trafiliście idealnie, tego tu zdecydowanie nie brakuje:).

Capri

Jeśli kiedyś zdarzy mi się podejść do tematu jeszcze raz, lista pewnie będzie inna. Im więcej poznaję Italię, tym szerzej otwieraja mi się oczy. Ale przecież wszędzie być nie można:). Tymczasem podsumowując moja lista wyszła taka, jak można się było tego spodziewać – mocno zachwycona widokami morza.

Czy ja jestem romantyczką? Może czasem, trochę, odrobinkę. A Ty?

Pozdrowienia najserdeczniejsze,

Magda

ps. a zdjęcie  tytułowe to sycylijska Taormina.

The following two tabs change content below.

italiapozaszlakiem

Z wykształcenia biolog morza, z doświadczenia project manager od zadań specjalnych i team leader zespołów niemożliwych. W wolnym czasie uprawia podróże żeglarsko - enokulinarne do Włoch, które są lekiem na całe zło. Prywatnie żona oraz mama Tymona & Toli.

  18 comments for “10 włoskich miast idealnych na Walentynki

  1. 1 czerwca 2015 o 19:35

    Zgadzam się, że dwa pierwsze miejsca w tym rankingu przypadły Rzymowi i Wenecji, oraz, że na trzecim jest Portofino. Pierwszy raz zobaczyłem Portofino w operze mydlanej ,,The bold and the beautiful,, i się wprost zachwyciłem, te uliczki, kapliczki na wzgórzach, latarnie, coś pięknego! I ten luksusowy hotel na wzgórzu w którym pomieszkiwała księżna Grace Kelly :)

    • italiapozaszlakiem
      1 czerwca 2015 o 19:54

      Bardzo się cieszę:))). Ja lubię Portofino, jak i całą Ligurię, region niesamowity.

  2. ~aleksandra-m.123
    10 lutego 2015 o 19:22

    Taak… Wszystkie miasta są, piękne i romantyczne. Jednak gdy spojżałam na 10- Carpi- zatkało mnie. Bardzo mi się te miasto podoba i bardzo mnie oczarowało.Górskie klimaty też są spoko. :)

  3. Sandra
    8 lutego 2015 o 17:07

    Byłam kiedyś we Włoszech naprawdę zwiedziłam 10 powyżej wymienionych miast. W czasie wakacji byłam w Wenecji naprawdę jest co robić.Polecam wszystkim wyjazd do wyżej wymienionych miast.

    Całuję Sandra :* Zapraszam do odwiedzania mojego bloga Vita:)

    • italiapozaszlakiem
      8 lutego 2015 o 20:05

      Wenecja to miasto, które intryguje. Zawsze można źle trafić z pogodą, z ludźmi, ze szczęściem, ale jak się miastu da szansę, odwdzięczy się:).

      I tak, zaglądam na Vitę Sandra!!! Uściski:).

  4. 8 lutego 2015 o 12:21

    Świetna notka :) Oczywiście, że Włochy to nie tylko Rzym i Wenecja, ale… czym byłby ten kraj bez tych dwóch przepięknych miast? Do listy dodałabym jeszcze Florencję i Mediolan. Niestety nie byłam jeszcze w Italii, ale na pewno to się kiedyś zmieni. Bardzo urzekł mnie Twój opis innych mniej znanych miejscowości… rozmarzyłam się :)
    Pozdrawiam,
    Jeanne
    http://www.kaiserin-sissi.blog.onet.pl

    • italiapozaszlakiem
      8 lutego 2015 o 20:14

      Jeanne, z Mediolanem to jest trochę tak, że trzeba wiedzieć, gdzie romantycznych miejsc szukać, bo tak może się to skończyć wielkim rozczarowaniem. Sugerowałabym ucieczkę nad Como:). Tam o romantyzm trochę łatwiej:)).

    • ~Katbea
      8 lutego 2015 o 21:36

      oj tak, jako mieszkanka Mediolanu potwierdzam,że Mediolan jest piękny i romantyczny, ale… za trzecim razem! :) kiedy już główne zabytki się zobaczyło i można pozwolić sobie na długie spacery i powolne odkrywanie uroczych zakamarków, a jeszcze lepiej jak się ma pod ręką przystojnego Mediolańczyka, który Ci te romantyczne strony miasta pokaże. ;) ja swojego w tym roku zabieram nad Gardę, a konkretnie do Desenzano i półwysep Sirmione <3

    • italiapozaszlakiem
      8 lutego 2015 o 21:56

      Dziękuję Ci za ten komentarz:). Uff, nie jestem sama w opini o Mediolanie.

  5. 8 lutego 2015 o 10:41

    Szczególnie nie obchodzę tego dnia. Jednak wydaje mi się, że takimi miastami na Walentynki byłby dla mnie Rzym i Portofino :) To nic , że Rzym może wydawać się oklepany. Ale to zawsze Rzym. Portofino ? Bo ma jak dla mnie dość magiczną nazwę, jest tam klimatycznie :) Wenecję bym sobie chyba odpuścił. Jakoś w ogóle mnie nie kręci :)

    • italiapozaszlakiem
      8 lutego 2015 o 20:23

      Portofino może się podobać, oj może. Niestety ceny nieruchomości coś jakby nie na moją kieszeń:))).

  6. 7 lutego 2015 o 20:02

    W każdym z tych miejsc chętnie spędziłabym nie tylko walentynki, ale i cały urlop. A na walentynkowy wieczór dorzuciłabym jakąś zagubioną wioskę w Alpach. Za oknem śnieg i mróz, a w małym domku ogień w kominku i grzane wino :-) Pozdrawiam.

    • 8 lutego 2015 o 13:50

      O tak! Zgadzam się – to też mój klimat:). Magda jest żeglarzem i biologiem morza więc jej serce krąży wokół nadmoskich miasteczek i wysp:)

    • 8 lutego 2015 o 16:05

      Właśnie wiem, że jest bardzo związana z morzem :-) Ja w sumie w Polsce mieszkałam nad Bałtykiem i też mnie zawsze ciągnie w kierunku morskich klimatów, ale taki romantyczny wieczór w górach jest jak znalazł na walentynki :-)

    • italiapozaszlakiem
      8 lutego 2015 o 20:18

      A ja to bardzo bym chciała, abyś mi wskazała takie miejsca w Alpach albo Dolomitach:). Co roku mój mąż jak wraca z deski z Val Gardeny (kocha Ortisei) mówi o małym domku w górach tak za kilka lat…

    • italiapozaszlakiem
      8 lutego 2015 o 20:11

      Jagoda, taki ze mnie biolog morza, że nie pracuję w wyuczonym zawodzie, jednak ta miłość nie zardzewiała i nie uleciała z czasem. Czasem się na mnie złoszczą, że każę coś z powrotem do wody wyrzucić, bo jeśli coś żyje to niech żyje u siebie, w swoim środowisku:). Zatem tak, serce krąży wokół wody, ale góry też uwielbiam! Pozdrowienia!

  7. 7 lutego 2015 o 17:31

    Zastanawiałam się co dodać, ale to przecież bez sensu. Całe Włochy są rewelacyjnie walentynkowe! Ja bym postawiła na małe miasteczka. Może Comacchio?

    • italiapozaszlakiem
      7 lutego 2015 o 17:56

      A zatem Comacchio po raz pierwszy:).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *