13 powodów dlaczego warto pojechać do Włoch

20 Flares Twitter 0 Facebook 0 Google+ 20 20 Flares ×

Włochy są drogie, Włosi nie znają angielskiego, a na dodatek jeszcze taki jeden z drugim poderwie moją dziewczynę i wrócę z niczym. I jeszcze jest niebezpiecznie, okradną Cię, tyle się słyszy o kieszonkowcach, albo nawet gorzej – przyłożą Ci pistolet do głowy i oddawaj wszystko, co masz. Nie wspomnę już o mafii, przecież ona tam cały czas działa. Nie, nie, ja tam nie jadę. To kraj bufonów i bawidamków ciągle pijących wino. Gdyby tam jeszcze był nasz papież. Może jest jest i ładnie, ale wolę jechać gdzie indziej.

OK.

Spróbuję dzisiaj zachęcić do wyjazdu do Włoch tych wszystkich, którzy jeszcze tam nie byli. Być może da się Was przekonać, że watro wziąć pod uwagę właśnie ten kierunek wakacyjnej podróży.

Oto 13 powodów, dla których warto pojechać do Włoch i zaznać odrobinę włoskiego stylu życia.

 

1. Kuchnia włoska to nie tylko pizza

Kuchnia na pierwszym miejscu? U mnie tak, gdy jestem we Włoszech uwielbiam jeść, próbować znane i nowe smaki i nawet te ich obrzydliwości mi smakują. W Polsce za nic nie zjem flaków, ani nawet tatara, a tu zjem sery z robakami, jelita cielęce, a nawet ogonki i jęzorki. Kuchnia włoska jest szalenie urozmaicona i jednocześnie bardzo prosta. I każdy, ale to każdy znajdzie tam coś dla siebie, a raczej cały tabun dań dla siebie. Gdy jestem we Włoszech najbardziej cieszę się na jedzenie!

Food

2. Włosi są cool?

Tak! Są wspaniali! Radośni, pełni życia, pomocni i ciekawi innych ludzi. Cieszą, jeśli komuś coś się uda. I uwielbiają gadać. A to, że mówią często podniesionym głosem, gestykulują coraz mocniej to wcale nie musi oznaczać, że są na Ciebie wkurzeni. Być może próbują Ci coś wyjaśnić nieco bardziej obrazowo. I tylko jedna uwaga dla mężatek nie szukających przygód, ubierzcie obrączkę na lewą rękę i będzie (w miarę) spokój.

Ludzie

3. Historia, historia i jeszcze raz historia

Sztuka, zabytki, oszałamiająca architektura i niezwykła historia wzlotów i upadków to Włochy właśnie. Każdy kamień, po którym stąpasz może się okazać tym, który pamięta starożytnych Rzymian albo budowla wyglądająca, jakby jeszcze wczoraj mieszkali tu Etruskowie. Tu oddycha się historią, potykasz się o historię na każdym kroku, choć czasem może nawet zbyt dosłownie ją czuć…

Cefalu

4. Niesamowite krajobrazy

Góry i wspaniałe jeziora, pagórki, doliny i wzgórza, wulkany, winnice, gaje oliwne i aż 5 mórz otaczających Półwysep Apeniński. Do tego wyspy z najpiękniejszymi plażami na świecie z piaskami w wielu kolorach i słońce przez większą część roku. Tu krajobraz uwiedzie nawet najbardziej wybrednego. Jeśli kochasz naturę masz tu wszystko czego dusza zapragnie.

Vulcano

5. Drogo, taniej, za free

Włochy mają jedną z najbardziej na świecie rozbudowanych ofert noclegowych. Można wybierać i przebierać, warto wziąć pod uwagę, że sierpień jest tu najdroższym miesiącem, więc być może warto unikać przyjazdu akurat wtedy, gdy całe Włochy jadą na wakacje. Możesz zamieszkać w hotelu 5-cio gwiazdkowym, mieć okno z widokiem na katedrę we Florencji czy Wenecji, takich ofert tu nie brakuje, ale możesz też przyjechać z namiotem i zamieszkać na polu campingowym, zatrzymać się w jednym z B&B, tanim hostelu, jednej z miliona agroturystyk, albo … możesz się nająć u gospodarza i popracować w zamian za nocleg i wyżywienie. Dzięki temu poznasz ludzi, okolicę i zaoszczędzisz na dalszą podróż. Słowem to świetny kraj i dla backpackersów i dla bardziej wybrednych amatorów podróżowania.

Jak mieć nocleg w zamian za pracę u gospodarza możecie poczytać TUTAJ.

Noclegi, które rekomenduję znajdziecie TUTAJ.

Case Vacance

6. Gelato!

Nie da się mówić o Włoszech nie wspominając o lodach! Po prostu się nie da! Tu jedzenie lodów jest obowiązkowe. Nawet jeśli ich nie lubisz, cała magia polega właśnie na tym, że tu smakują wyśmienicie! A na Sycylii obowiązkowo w bułce.

Gelato

7. Caffè

Poranek bez espresso? Nawet nie wiesz, jak szybko człowiek łapie ten włoski styl. Wstajesz i pierwsze na co masz ochotę to wypić espresso przy barze, jak Włosi w drodze do pracy. To kwintesencja każdego poranka! Tu śniadanie jest szybkie i słodkie! A jeśli wolisz cappuccino, nie ma sprawy, nie wygłupiaj się tylko z tym po południu. Tu pija się je tylko na śniadanie. Za to espresso możesz rano, wieczór, wie dnie, w nocy.

Więcej o włoskich śniadaniach możecie przeczytać TUTAJ.

Wszystko, co powinieneś wiedzieć o espresso znajdziesz TUTAJ.

O wszystkich kawach przygotowywanych na bazie espresso masz TU.

Caffe

8. Kolacja to świętość

Włosi to wbrew pozorom bardzo pracowity naród. Pracują od rana do późna. Ale kolacja jest obowiązkowym i absolutnie najważniejszym posiłkiem w czasie dnia. Dlatego wieczorem knajpy są pełne, dzieciaki hulają z rodzicami do późnych godzin nocnych. Aż też chce się siedzieć, gadać i śmiać razem z nimi. Jeśli chcesz się poczuć odrobinę jak Włosi, życie zaczyna tu się około 21. Idź tam, gdzie chadzają jeść miejscowi, dobra jakość gwarantowana, nawet jeśli nie będzie zbyt pięknie.

Kolacja

9. Dojazd

I to jest fantastyczna wiadomość! Z Polski możesz dolecieć zaledwie w 2h do kilku włoskich miast za bardzo małe pieniądze – Bergamo, Piza, Bolonia, Rzym, Mediolan, Neapol, Trapani (Sycylia), Katania (Sycylia) to obecnie najtańsze połączenia. Im wcześniej kupisz bilet, tym taniej. Ale jest także cała masa połączeń autokarowych. Pociągiem do Włoch najlepiej jedzie się przez Wiedeń. Jeśli jedziesz na ciut dłużej warto pomyśleć o podróży samochodem, trzeba jednak pod uwagę, że do niektórych miasteczek nie można wjechać, a sposób jazdy Włochów jest nieco bardziej …emocjonalny niż nasz. Uliczki też są nieco węższe, a miejsca parkingowe troszkę trudniej dostępne. Ja osobiście polecam podróż samolotem i wynajęcie na miejscu skutera bądź małego samochodu, taki wakacyjny włoski lifestyle, czemu nie?

Vespa

10. Lokalni przewodnicy

Włochy to potęga polskich przewodników turystycznych. Jeśli chcesz skorzystać z usług licencjonowanego przewodnika mówiącego po polsku poszukaj ich przed wyjazdem i umów się na wspólne zwiedzanie. Jeśli jednak mówisz po włosku lub po angielsku poszukaj usług lokalnych przewodników – to osoby, które mieszkają w danym mieście z reguły od urodzenia i znają je jak własną kieszeń. Za niewielkie pieniądze oprowadzą Cię po swoim mieście tak, jak chcesz – pokażą Ci zabytki lub zabiorą na targ, street food, albo pokażą Ci najlepsze knajpy w mieście. To jedna z najciekawszych form zwiedzania włoskich miast. Z reguły trwa to 2, góra 3h i kosztuje 10, 15 może 20 Euro, to zależy od miasta, czasu i typu wycieczki.

O lokalnych przewodnikach na Sycylii oraz street food w Palermo przeczytasz TUTAJ.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

11. Dolce vita

Nie spiesz się. Skosztuj choć odrobinę włoskiego dolce vita. Wystarczy usiąść przy kawiarnianym stoliku z widokiem na jedną z tryliona katedr, mieć na sobie modne okulary, założyć noga na nogę i zwyczajnie nigdzie się nie spieszyć. Tyle piękna wokół Ciebie, architektura, fontanny, kobiety, koty… Do wyboru, do koloru. Czyż nie tak spędzają całe dnia włoscy Piazza Man?

O fenomenie włoskiej piazzy przeczytasz TU.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

12. Design

Po czym we Włoszech poznasz turystę? Po stroju. Włosi ubierają się szalenie elegancko, nawet Ci mocno starsi. I jest to coś, co warto we Włoszech podglądać i przenosić na polski grunt. Zatem, jeśli jedziesz do Włoch weź piękne sukienki, buty i torebkę, kolorowe spodnie i eleganckie koszule, a zyskasz w oczach Włochów. Amerykanów poznasz od razu:).

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

13. Wino, sery, wędliny i inne włoskie radości 

Piwa robią tu słabe, choć nigdy nie odmawiaj wypicia Ichnusy na Sardynii. Grappę pija się rzadko. Włochy to kraj winem płynący, a konkretnie to jeden z największych eksporterów wina na świecie i praktycznie każde agriturismo produkuje własne (co nie oznacza, że dobre). Przed wyjazdem warto się rozeznać, co jest najlepsze w danym regionie – to dotyczy także serów, kiełbas, szynek, oliwy – jeśli choć odrobinę interesuje Cię turystyka enokulinarna, zapewniam Cię, że wizyty w gospodarstwach są świetną okazją do degustowania lokalnych produktów. Możesz śmiało próbować, bo gospodarz zawsze ma nadzieję, że coś Ci zasmakuje i to kupisz. Także w sklepach możesz próbować, jest ich mnóstwo – z wędlinami, serami, winami, oliwą i innymi lokalnymi produktami, które mogą zachwycić. Jeśli lecisz do Polski samolotem pamiętaj tylko o ograniczeniu wagowym. Dla osób lubiących przywozić takie towary z wakacji samochód wydaje się idealną opcją.

O TOP 12 włoskich produktach, które zdobyły świat w 2014 roku przeczytacie TUTAJ.

Happy life

 

A co z niebezpieczeństwem, przykładaniem pistoletu do głowy, kieszonkowcami?

  • nie chodź samotnie w ciemnych uliczkach – tym bardziej dzielnic, które nie mają dobrej sławy,
  • rozdziel pieniądze od kart i dokumentów,
  • noś je w rożnych miejscach, nie wszystko w jednym portfelu lecz w miejscach mniej oczywistych jak tylna kieszeń spodni czy torebka.

Jeśli coś Ci skradną, stracisz tylko część. Myśl niestandardowo, to potencjalnemu złodziejowi utrudnisz sprawę.

A mafia? Mafia ma swoje sprawy na głowie.

Po zrobieniu tej listy przychodzi mi od razu do głowy druga – dlaczego nie jechać do Włoch:). Hmmm, zabierać się za to?

Usciski,

Magda

The following two tabs change content below.

italiapozaszlakiem

Z wykształcenia biolog morza, z doświadczenia project manager od zadań specjalnych i team leader zespołów niemożliwych. W wolnym czasie uprawia podróże żeglarsko - enokulinarne do Włoch, które są lekiem na całe zło. Prywatnie żona oraz mama Tymona & Toli.

  41 comments for “13 powodów dlaczego warto pojechać do Włoch

  1. 29 sierpnia 2016 o 11:45

    Nigdy nie odmawiaj Ichnusy na Sardynii :) To fakt! :)

  2. ~Wakuola
    13 maja 2016 o 08:48

    A ja dorzucę łyżkę dziegciu :) Czy obrączkę „ubiera się”???????????? W co??????????????
    ZAKŁADA SIĘ, albo wkłada!!!!!!!!! Tak samo, jak wszystkie części garderoby, okulary itp.

    • italiapozaszlakiem
      14 maja 2016 o 13:03

      Bardzo dziękuję, słuszna uwaga, na którą sama pewnie nie zwróciłabym jeszcze długo uwagi!!!

  3. 22 lipca 2015 o 13:42

    Jako turysta to wszystko ladne ,dobre,fajne….ale jak sie mieszka to sie widzi duzooooo innych rzeczy i nie tylko pozytwnych…

  4. ~E- milka☆☆☆☆
    19 kwietnia 2015 o 23:20

    Bardzo spodobał mi się pani artykuł! I może mi się bardzo przydać, ponieważ właśnie planujemy z rrodziną wspólne wakacje i próbuje ich namówić właśnie na Włochy!!! Myślę że użyje właśnie tych argumentów:-D

    • italiapozaszlakiem
      20 kwietnia 2015 o 06:34

      Bardzo dziękuję!!! Życzę wspaniałych wakacji, włoskich wakacji:).

  5. 15 kwietnia 2015 o 19:16

    Niesamowicie się ucieszyłam, jak na Facebooku przeczytałam o czym piszesz. Kocham Włochy i mimo, że mam takie szczęście, że mam je aktualnie na co dzień to ciągle mi mało! Piękny blog (już przeczytałam kilka postów, a zaraz zaczynam buszować dalej)! Będę Cię na pewno odwiedzać :)
    Co do 13 powodów, które podałaś to nie mogłabym się bardziej zgadzać! Włochy są wspaniałe: jedzenie, ludzie, krajobrazy… wszystko!
    Mam nadzieję, że mnie na blogu też się uda przemycić troche mojej miłości do Italii (ale dopiero zaczynam, więc wszystko przede mną). Pozdrawiam!

    • italiapozaszlakiem
      16 kwietnia 2015 o 10:36

      Serdecznie dziękuję za tak miłe słowa. Cieszę się, że masz Włochy na co dzień, a jeszcze bardziej, że cieszysz się z tego tak mocno. Oby ten stan trwał jak najdłużej. Trzymam kciuki za Twoją wytrwałość, motywacji do dalszej pracy dają zawsze takie słowa, jak Twoje:)). Uściski.

  6. 30 marca 2015 o 10:21

    I Ojciec Chrzestny stamtąd pochodzi ;) ;)
    Nawet teraz kiedy moje serce skradła Hiszpania, a oczy Francja jestem zauroczona Italią :D

    • italiapozaszlakiem
      30 marca 2015 o 10:44

      Ufff:)). Czyli jednak ta miłość do Włoch tak szybko nie rdzewieje!!! ps. Ja też kocham Francję i Hiszpanię.

  7. ~Andrzej B.
    24 marca 2015 o 20:26

    No i kawa gorzka , makaron TWARDY , nie wspminajac o cuchnących kanalach w Wenecji , naprawę nie warto !

    Andrzej B,

    • ~ALBERTO
      9 kwietnia 2016 o 19:17

      Kawa gorzka drogi Panie, dodaje sie cukru, jak niw wystarczy jedna torebka, stoja pojemniczki na kazdej ladzie baru, wsyp Pan druga, makaron, niewielkie ma Pan pojecie jak sie go je, musi byc na zab, jak jest taki do jakiego sa Polacy przyzwyczajeni to u nas idzie do kosza, kanaly smierdza moze, od dawna juz w Wenecji nie bylem , moze to tylko stechlizna, a zdaje sobie Pan sprawe ile te budynki nad kanalami maja lat, Alberto

  8. 18 marca 2015 o 19:16

    Wszystkie te powody z pewnością zachęcają do odwiedzenia Włoch, a na pewno mnie. Dość dobra kuchnia, ładne miejsca, tani dojazd, to się liczy :)

    • italiapozaszlakiem
      19 marca 2015 o 13:11

      Jak pojedziesz, spróbujesz to i owo to proszę mi tu wrócić i powiedzieć czy tam dobrze karmią czy tylko dość dobrze karmią:)).

  9. 18 marca 2015 o 18:04

    Fajna strona, napewno skorzystamy z porad :)

    • italiapozaszlakiem
      19 marca 2015 o 13:12

      Dziękuję. Wpadaj częściej w odwiedziny!

  10. 18 marca 2015 o 15:50

    tak bardzo ze wszystkim się zgadzam!! i ja wiem, że kuchnia to nie tylko pizza, jednak u mnie pizza zawsze zwycięża, to takie jedzenie, któremu nigdy nie powiem „nie” ;)

    • italiapozaszlakiem
      19 marca 2015 o 13:08

      Bo czy pizzy można powiedzieć nie? To jedna z kwintesencji włoskiego smaku. Dobra w dzień, pyszna w nocy, bywa niezła na śniadanie.

  11. 18 marca 2015 o 15:03

    Bardzo interesujący wpis. Argumenty zdecydowanie mnie przekonały. Pozdrawiam.

    • italiapozaszlakiem
      19 marca 2015 o 13:13

      Czasem jeden, a dobry argument wystarczy:).

  12. 18 marca 2015 o 12:56

    Jeśli mogę to podkreśliłabym, iż to właśnie ci starsi mieszkańcy są zwykle elegancko ubrani na codzień. Młodsze pokolenie lubi walić po oczach znanymi markami, nawet jak poszczególne części garderoby niewiele mają ze sobą wspólnego. Mój mąż zawsze podkreślał fakt, że turystów można łatwo poznać po sposobie ubierania się – skromnie, ale gustownie i schludnie :)

    • italiapozaszlakiem
      19 marca 2015 o 13:15

      Mieszkam od dwóch lat w Niemczech i tutaj sytuacja jest dokładnie taka sama:). Brawo seniorzy za klasę! Nawet w 40 stopniach Celsjusza bez odrobiny wiatru!

  13. 18 marca 2015 o 11:00

    Miałam przyjemność być we Włoszech. Ten kraj oczarował mnie krajobrazami, ciepłą atmosferą, miłymi ludźmi i pyszną kuchnią. Jestem zachwycona i wiele bym dała by pojechać tam jeszcze raz i zobaczyć coś więcej.

    • italiapozaszlakiem
      19 marca 2015 o 13:18

      Właśnie wypowiedziałaś życzenie:). Niebawem się spełni! A tymczasem odkładaj do słoiczka każdą monetę 5 zł, która wpadnie Ci w ręce. Zobaczysz jak szybko się uzbiera na kolejne włoskie wakacje:).

  14. ~Lenka
    18 marca 2015 o 09:47

    To jest główne pytanie dnia dzisiejszego?
    http://www.almoc.pl/img.php?id=2906#comments

  15. 17 marca 2015 o 21:27

    a mnie właśnie trzeba przekonywać do Italii ;-) jestem fanatykiem Hispzanii i Grecji :) raczej bym się tam wybrała pochodzić po górach – i dlatego pytanie: co to za zdjęcia pod pt 4?

    • italiapozaszlakiem
      17 marca 2015 o 21:43

      Cała północ jest dla Ciebie – Alpy i Dolomity, a potem cudowne krajobrazy na Sardynii, Sycylia. Zdjęcie nr 4 to wyspa Vulcano, sąsiadka Lipari i Saliny. Na wulnan na Vulcano można, a nawet trzeba wejść:).

  16. 17 marca 2015 o 19:54

    Zgadzam się z każdym punktem. Wiesz, lubię podróżować w miejsca dalekie, ale zawsze, w każdym roku, musi przyjść taki moment, kiedy po prostu lecimy z Magdaleną do Włoch, naszego ukochanego kraju w Europie. Już nie mogę się doczekać tego, gdzie nas wywieje tym razem. Może Triest w tym roku?

    • italiapozaszlakiem
      17 marca 2015 o 21:51

      Marcin, chyba Triest w tym roku wrócił do łask, bo coraz więcej osób tam się wybiera:). Świetne klimaty śródziemnomorsko-bałkańskie. Wpadajcie tam choćby na chwilkę, Magdalenie się spodoba:).

  17. ~G-R
    17 marca 2015 o 17:55

    Bardzo ciekawy artykuł ! Da się wyczuć miłość do słonecznej Italii , czyż nie ? ;)

    • italiapozaszlakiem
      17 marca 2015 o 19:28

      Ja jestem skażona wirusem italofilia, więc nie jestem obiektywna:)).

  18. 17 marca 2015 o 15:38

    Wszystkie 13 powodów to bardzo dobre powody! :) I zgadzam się z Jagodą (wyżej) – włoskie melodie utykają w głowie na zawsze. Do tej pory, po 8 latach, pamiętam wszystkie melodie, których uczyłam się spędzając lato w Wenecji.

    • italiapozaszlakiem
      17 marca 2015 o 19:27

      Czasem jeden powód wystarczy:). A czasem wołami kogoś zaciągnąć nie można. Pozdrawiam Cię Justyna serdecznie!

  19. 17 marca 2015 o 11:30

    I tym się Włochy różnią od Chorwacji że mają piaszczyste plaże. Chociaż dużo się słyszy że Adriatyk po stronie włoskiej jest brudny itd. Ale radość dziecka budującego zamki z piasku a nie z kamieni – bezcenna :) Nie wspominasz o makaronach, Włosi dużo ich spożywają czy się tego tak nie widzi?

    • italiapozaszlakiem
      17 marca 2015 o 11:39

      Nie wspominam o makaronach, bo obok pizzy to oczywista oczywistość:))). Jedzą namiętnie makaron, jak Polacy ziemniaki:). A adriatyckie plaże po włoskiej stronie to przede wszystkim tłok i idealnie rozstawione parasolki na plaży:))).

  20. 17 marca 2015 o 09:42

    Mnie do Włoch nie trzeba przekonywać – tylko mnie utwierdziłaś w przekonaniu, że to magiczne miejsce. Lodów w bule nie znałam, coś na listę to-do!

    • italiapozaszlakiem
      17 marca 2015 o 09:55

      Magiczne, ale realne i wcale nie takie dalekie:)). Pozdrawiam!

  21. 17 marca 2015 o 02:07

    Myślę, że spokojnie dopisałabyś kolejnych 13 ! :)
    Z ciekawości Twojego punktu widzenia poproszę o negatywy. Im dalej w las, tym ich więcej. Na szczęście ZAWSZE będą w mniejszości! ;)

    • italiapozaszlakiem
      17 marca 2015 o 09:57

      Aniu, łatwo się rozpędzić, ale kto by miał siłę to czytać:). Co do negatywów to muszę chwilkę odpocząć i się zastanowić, jak ostrzegać, żeby jednak nie zniechęcać:).

  22. 16 marca 2015 o 20:10

    14). Wiecznie żywe piękne, tradycyjne melodie włoskie, które wszyscy znamy dopasowując sobie polskie słowa albo po prostu nucąc pod nosem. Słyszana na ulicach, w restauracjach, a nawet na dyskotekach w wersjach przeróbkowych:).

    • italiapozaszlakiem
      17 marca 2015 o 10:04

      Jagoda, ja to szczerze mówiąc to nie pamiętam, kiedy byłam na dyskotece:)). Z włoskimi kawałkami z lat młodzieńczych to było super, wpadały w ucho od razu, ale jak później człowiek troszkę liznął włoskiego i przyjrzał się słowom tych hitów to troszkę zachwyt opadł:))). Ale to prawda, że muzyka jest niezwykle ważnym elementem przyciągającym do Włoch, całe szczęście można to mieć także na co dzień w domu, jeśli się tylko chce:)). Uściski!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *