Agriturismo Il Gorgo. Przepis na toskańskie szczęście

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 Google+ 0 0 Flares ×

Co to jest szczęście? Ona znała to uczucie bardzo dobrze! Szczęśliwie zakochana, planował swój ślub z toskańskim narzeczonym, gdy w jednej chwili jej świat runął. Musiała zamienić białą suknię na czarną. Dziś o tamtych tragicznych chwilach potrafi opowiadać prawie bez łez w oczach.

 

Pełen artykuł znajdziesz w nowej lokalizacji bloga, kliknij tu: Agriturismo Il Gorgo. Przepis na toskańskie szczęście

 

 

 

 

 

The following two tabs change content below.

italiapozaszlakiem

Z wykształcenia biolog morza, z doświadczenia project manager od zadań specjalnych i team leader zespołów niemożliwych. W wolnym czasie uprawia podróże żeglarsko - enokulinarne do Włoch, które są lekiem na całe zło. Prywatnie żona oraz mama Tymona & Toli.

  23 comments for “Agriturismo Il Gorgo. Przepis na toskańskie szczęście

  1. ~Ula
    30 stycznia 2017 o 21:39

    Witam! Mam pytanie czysto praktyczne, jakie są ceny posiłków u Danusi? Tak chociaz mniej-więcej?

    • italiapozaszlakiem
      1 marca 2017 o 20:30

      śniadanie chyba 8 EUR, obiad czy też kolacja od 13 EUR. Czwartkowa super oferta na bitecca alla fiorentina to chyba 25 RUR.

  2. 27 czerwca 2016 o 08:51

    Toskania…moje marzenie…Teściowie byli we Włoszech na wycieczce – tydzień objazdówki i tydzień w Toskanii. Już dla samych widoków warto tam pojechać. No i jedzenia – Teściowa mówiła, że tak dobrego jedzenia jeszcze nie jadła, a owoców zjadła chyba z kilkanaście kilogramów ;)

    • italiapozaszlakiem
      27 czerwca 2016 o 09:34

      Marzenia są po to, aby je realizować :). Zgodzisz się ze mną?

  3. ~joanna
    17 czerwca 2016 o 14:29

    Ooooo, szkoda, ze nie bylo tego wpisu dwa tygodnie temu, kiedy rezerwowalam urlop w Toskanii – wyladowalismy w poblizu Livorno. No coz, co sie odwlecze, to nie uciecze – w przyszlym roku tez wybieramy sie do Toskanii:) Strona juz zapisana – dziekuje za przepiekny opis i zdjecia.

    • italiapozaszlakiem
      17 czerwca 2016 o 14:30

      W przyszłym roku, jak znalazł :).

  4. 17 czerwca 2016 o 11:50

    Piękny artykuł. Przenieśliśmy się w lekki bajkowy świat, jakby nie z tej ziemi, a jednak tak niedaleko. Toskania – wpisana na listę miejsc do niezwłocznego odwiedzenia. Dziękujemy i pozdrawiamy :)

    • italiapozaszlakiem
      17 czerwca 2016 o 14:06

      Wow! Dziękuję!

  5. ~Magia
    16 czerwca 2016 o 13:52

    Danusia to niezwykle ciepła, serdeczna, pracowita i życzliwa osoba. W zeszłym roku spędziliśmy urlop w Toskanii i dzięki Danusi był to czas wyjątkowy. Wyjątkowy tak bardzo, ze w tym roku, już za cztery tyg., też spędzimy nasze wakacje z Danusią. Tym razem w Il Gorgo. Nie możemy się doczekać ;-)
    Pozdrawiamy Autorkę i Danusię.

    • italiapozaszlakiem
      16 czerwca 2016 o 14:18

      Bardzo dziękuję za pozdrowienia, cieszę się, że odzywa się tylu gości Danusi! Skoro Państwo wracają, to chyba lepszej rekomendacji nie ma :).

  6. 16 czerwca 2016 o 11:29

    Kocham Toskanię, byłam tam tylko raz, ale te smaki, zapachy, kolory, szum wiatru i przestrzeń…. Mój raj :)

    • italiapozaszlakiem
      16 czerwca 2016 o 11:54

      Taka to Toskania jest właśnie.

    • ~Sandra
      16 czerwca 2016 o 15:07

      wow !!!!!!!!!!!!!
      ale pięknie.
      Wspaniały fotoreportaż.
      Świetnie napisany i okraszony pięknymi zdjęciami.
      No i te potrawy …
      Rozmarzyłam się.
      Byłam kilka razy we Włoszech i raz w Toskanii pod górą Olimp.
      To były wspaniałe wakacje, do dziś je mile wspominam.
      Nabrałam chęci na pojechanie do p. Danusi… może kiedyć.
      Link zapisuję

      Pozdrawiam

    • italiapozaszlakiem
      16 czerwca 2016 o 15:16

      Dziękuję za Twój komentarz Sandra! I bardzo, bardzo miłe słowa.

  7. ~Maria
    16 czerwca 2016 o 05:46

    To wszystko co Pani napisała o Danusi to szczera prawda.Znam ją prywatnie i podziwiam za pracowitość,niepoddawanie się losowi,upor w dążeniu do celu no i odwagę.Przeciez pojechała do Włoch nie znając języka,wlasciwie w „ciemno”.A teraz mówi i wygląda zresztą jak rodowita Włoszka.Ciesze się,ze ktoś docenił Danusie i jej naprawdę ciężką pracę na kilku etatach.Pozdrawiam:)

    • italiapozaszlakiem
      16 czerwca 2016 o 07:48

      Bardzo dziękuję za te słowa. Cieszę się, że nie to jest tylko moja ocena, coraz więcej znajomych Danusi do mnie pisze, potwierdzając wszystko to. Można tylko jej pozazdrościć tylu życzliwych osób, które ma blisko siebie.

  8. ~Ola
    15 czerwca 2016 o 19:04

    Sprawiłaś mi Magdo tym postem wspaniałą niespodziankę. Powrót do wspomnień sprzed trzech lat, kiedy poznaliśmy p. Danusię i przedsmak kolejnego z Nią spotkania, kolejnej podróży, która już dokładnie za miesiąc!
    15.07 będę już w drodze do Toskanii, ale już nie mogę się doczekać:)
    Danusia jest wspaniałą osobą – wszyscy, którzy mieli okazję kiedykolwiek Ją spotkać twierdzą to samo:))) Toskania z p. Danusią to atrakcja do kwadratu, a jedzonko rzeczywiście jak z bajki.

  9. ~Edyta
    15 czerwca 2016 o 15:10

    Byłam dwa lata temu z rodziną, gościła nas Danusia. Polecam gorąco wyjątkowa osoba, zawsze uśmiechnięta i życzliwa, czuliśmy się jak we własnym domu. Zamierzamy do niej wrócić, bo mamy niedosyt :-)

    • italiapozaszlakiem
      15 czerwca 2016 o 15:22

      W takim razie jej nowa lokalizacja spodoba Ci się. Pozdrawiam ciepło :).

  10. 15 czerwca 2016 o 11:40

    Wspaniała historia. Miłość – wspaniale pasuje do tego miejsca, widać ją na każdym zdjęciu. Piękne, barwne i pełne ciepła miejsce.

    • italiapozaszlakiem
      15 czerwca 2016 o 12:03

      Dziękuję! Ale inaczej chyba być nie mogło. Pozdrawiam Cię najserdeczniej!

  11. ~jAnka
    14 czerwca 2016 o 10:14

    Nareszcie obiecana relacja z Il Gorgo – ale warto było czekać! Daiana jest niesamowita a opowieść o jej nowym miejscu w pełni oddaje podejście do życia, codzienną pracę od świtu po głęboką noc, z radością, którą promienieje na zdjęciach. Gdyby więcej było takich osób, świat by był lepszy i smaczniejszy :)

    • italiapozaszlakiem
      14 czerwca 2016 o 10:21

      Wszystko musi mieć swój czas :). Na ten artykuł poświęciłam wiele godzin pracy, a właściwie dni. Wiedziałam, że w historii Danusi nie może zabraknąć słowa „miłość”, bo to co robi, sprawia jej ogromną radość, to widać. Niesamowita jest także jej mama, niezwykle taktowna, pełna uroku i zapału do pracy i nauki, bo w Toskanii ciągle jest coś nowego do ogarnięcia. Duet niezwykły. Widać, że Danusia ma tak wiele z mamy. I cudownie się dogadują z Ivaną, jakby się znały od lat. Ivana jest szczęśliwa, że ma teraz pomoc w Danusi, nareszcie wszystko chodzi, jak w zegarku.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *