Diabelski most w Toskanii, Ponte della Maddalena

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 Google+ 0 0 Flares ×

Toskański Ponte della Maddalena czyli most św. Marii Magdaleny znany jest także pod nieco inną nazwą, Ponte del Diavolo, most diabła. Dlaczego? Aby rozwikłać tą zagadkę musimy się cofnąć do okresu budowy mostu.

ponte del diavolo

Budowniczy mostu, dziś chyba lepiej pasuje określenie główny wykonawca, musiał się zobowiązać co do terminu wykonania zlecenia. Budowa mostu nie szła tak szybko, w końcu budowniczy zaczął się obawiać, że nie zdąży na czas i będzie musiał liczyć się z karą. Dlatego zawarł układ z czartem: on załatwi zakończenie budowy mostu w ciągu jednej nocy, a w zamian posiądzie pierwszą istotę, która pojawi się na moście. Pakt zawarli za obopólną zgodą i most faktycznie został w nocy ukończony. Przed świtem nieszczęśnik pojmując, co uczynił, pobiegł do miejscowego proboszcza wyznając całą prawdę. Ten podsunął mu pomysł jak oszukać czarta – wziąć ze sobą psa na poranną przechadzkę. Jak tylko pies przekroczył most, porwał go diabeł i wrzucił w wody rzeki Serchio. 


Podobne legendy krążą o zbliżonych konstrukcjach także w innych częściach Europy, ale ten most ma oficjalną tablicę przy wejściu – most św. Magdaleny, zwany także diabelskim.

Most Magdaleny położony jest w dolinie rzeki Serchio, powyżej Comune Di Borgo A Mozzano w Toskanii, zaledwie 22 km od Lukki. Fundatorką konstrukcji była Matylda z Toskanii, pod koniec XI wieku. Na początku XIV wieku most przeszedł poważniejszą renowację. Imię Marii Magdaleny most otrzymał na początku XVI wieku od figury świętej, która stała na wschodnim brzegu rzeki. Most pełnił ważną rolę jako przeprawa na starym szlaku pielgrzymkowym – Via Francigena wiodącym od czasów Karolingów z kraju Franków do Rzymu.

Il Ponte della Maddalena jako jeden z pierwszych został chroniony prawem. Już w roku 1670 władze republiki Lukki wydały zakaz przenoszenia przez kładkę kamieni młyńskich i worków z mąką jako przedmiotów zbyt ciężkich. W roku 1836 most został poważnie uszkodzony podczas powodzi i trzeba było przeprowadzić prace naprawcze. Na początku XX wieku została dokonana kolejna przebudowa części mostu przy okazji budowy linii kolejowej na prawym brzegu rzeki Serchio. 
diabelski most w Toskanii
Jeśli zastanawiacie się, skąd znacie ten most, może wpadła Wam kiedyś w ręce książka autorstwa Anny Goławskiej i Grzegorza Lindenberga „Toskania, Umbria i okolice Przewodnik subiektywny”. Na okładce, prócz śpiącego kociaka jest właśnie Ponte della Maddalena. Dostałam ten przewodnik kiedyś na urodziny od koleżanek i kolegów z pracy, a poniższy fragment dedykacji nadal czeka na spełnienie:-)
_________________________________________________________________

…W Toskanii – z drewna domeczku małego,
gdzie nas zaprosisz… z osobna, każdego!…
_________________________________________________________________

 

Jeśli macie ochotę na toskańskie widoki wokół mostu znalazłam przyjemny film, bez komentarza, tylko do oglądania. Kliknijcie TUTAJ.

Saluti,

Magda

The following two tabs change content below.

italiapozaszlakiem

Z wykształcenia biolog morza, z doświadczenia project manager od zadań specjalnych i team leader zespołów niemożliwych. W wolnym czasie uprawia podróże żeglarsko - enokulinarne do Włoch, które są lekiem na całe zło. Prywatnie żona oraz mama Tymona & Toli.

  17 comments for “Diabelski most w Toskanii, Ponte della Maddalena

  1. ~Beata
    10 maja 2016 o 12:35

    Magda, bo to złe życzenia były! Powinno być ” W Marche (no dobra, niech będzie „W Toskanii”) – domku kamiennego”. Myślę, że wszystko rozbija się właśnie o ten surowiec, z którego budowane są typowe domeczki :-)

    • italiapozaszlakiem
      11 maja 2016 o 10:13

      Nareszcie wiem dlaczego to się jeszcze nie zadziało!!! Dziękuję!!!

  2. ~Beata
    12 stycznia 2016 o 20:40

    Tak,nie ma nic gorszego niz powroty z Toskanii:(((((

    • italiapozaszlakiem
      12 stycznia 2016 o 21:35

      Kto powiedział, że będzie łatwo:).

  3. 6 czerwca 2015 o 08:26

    Toskania to przepiękne miasto. Ten most jest naprawdę przepiękny ale całkowicie spójny pod względem wyglądu z jego nazwą ,,most diabelski,, ponieważ jego konstrukcja budzi lęk i grozę, że pod człowiekiem, który by akurat stał na szczycie może pęknąć i się załamać, ale to tylko takie moje skojarzenie ;)

  4. 13 maja 2015 o 23:33

    Toskania to takie moje małe marzenie, na które odkładam sobie już od dłuższego czasu, w sumie od zeszłych wakacji. Nie zarabiam jakoś super, więc i odkładanie musi trochę potrwać. Ale jak dostan zwrot podatku za zeszly rok to chyba bedzie akurat, zeby spedzic tam cudowne dwa tygodnie wraz z zona. Takze na pewno w czasie tej wizyty wybiore sie na ten most, bo wyglada cudownie.

  5. 9 maja 2015 o 23:04

    Oglądam ten film i z chęcią bym się przeniósł teraz w okolice diabelskiego mostu by móc go „poznać” na żywo :) Kolor wody, ta architektura, zieleń wkoło… Wspaniała okolica. Szkoda tylko, że z powodu lęku wysokości moja żona nie dałaby się na mówić na podróż tam ;)

  6. 23 kwietnia 2015 o 10:41

    Witam Toskania to bardzo piękny rejon Włoch. Ja często oglądam zdjęcia, które mi przysyłają znajomi właśnie z tych rejonów tego kraju. Most też bardzo fajnie został postawiony w takim malowniczym miejscu. Już nie mogę się doczekać wyjazdu w te strony.

    • italiapozaszlakiem
      23 kwietnia 2015 o 12:01

      Mam nadzieję że jedzie Pan już za chwilę. Nawet kilka miesięcy mija jak chwila:). Najważniejsza, aby na miejscu czas się rozciągnął.

  7. 22 kwietnia 2015 o 17:53

    Bardzo ciekawy wpis okraszony przepięknymi zdjęciami. :) Most robi niesamowite wrażenie.

    • italiapozaszlakiem
      23 kwietnia 2015 o 12:07

      Zapraszam po więcej włoskich opowieści:).

  8. 22 kwietnia 2015 o 12:19

    Co za niespodzianka. Nie wiedziałam, że we Włoszech jest most z legendą bardzo podobną do mostu w Bułgarii. Ja jeszcze o „swoim” moście nie pisałam, bo marzy mi się, żeby go najpierw zobaczyć na własne oczy. Ciekawa sprawa z tymi diabłami, co to ingerują w konstrukcje budowlane :D

    ( o tu jest coś o bg moście http://demotywatory.pl/4076700/Wielka-szkoda Faktycznie na ostatnim zdjęciu można się odszukać jakiegoś szatana…)

    Pozdrawiam, Malwina

    • italiapozaszlakiem
      23 kwietnia 2015 o 12:07

      Kiedyś tylko czort był tym, który potrafił załatwić to, co wydawało się niemożliwe. Obiecywał góry złota, ale jego cena była … zbyt wysoka.

  9. 21 kwietnia 2015 o 20:10

    Piękny! Ja uwielbiam mosty.Od momentu w który ,gdy jako nastolatka przeczytałam „Co się wydarzyło w Madison County” zapałałam miłością do mostów właśnie.Tu we Włoszech jest ich mnóstwo a jeden piękniejszy od drugiego.

    • italiapozaszlakiem
      23 kwietnia 2015 o 12:06

      Ja także lubię mosty, poza swoją podstawowa funkcją komunikacyjną mają wiele uroku. Zupełnie inne za dnia i w nocy. Ja najbardziej lubię te niewielkie, na których można przystanąć i popatrzeć na rzekę.

  10. 21 kwietnia 2015 o 16:16

    Niewiarygodne są te Włochy. Toskanię chcę odwiedzić jak najszybciej, ale z tego co widzę, to na krótko nie ma co.

    • italiapozaszlakiem
      23 kwietnia 2015 o 12:03

      Jadąc do Toskanii ważne są priorytety. Jak ustali się, po co przede wszystkim chcemy tam jechać jest dużo łatwiej. A później trzeba wracać i wracać i wracać. Pozdrawiam najserdeczniej!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *