Gdzie czas się zatrzymał. Opactwo San Galgano, Toskania

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 Google+ 0 0 Flares ×

Tu dachem jest niebo, czas nie istnieje, a między kolumnami krąży wiatr, który szepcze tutejsze opowieści. Wsłuchajcie się, bo jesteście oto świadkami historii powstania i upadku tych murów. Opactwo San Galgano, warto skręcić z głównej drogi.

Źródło

Źródło
Źródło
Ta historia rozpoczyna się w XII wieku, gdy w miejscowości Chiusdino, w bogatej rodzinie na świat przychodzi Galgano Guidotti. Jako młodzieniec, dzięki swojej uprzywilejowanej pozycji społecznej otrzymał tytuł rycerza i wiódł beztroskie życie. Jednak z biegiem lat zaczął poszukiwać wewnętrznego spokoju i wyższych ideałów, a po powtarzających się snach, w których ukazywał mu się Michał Archanioł ostatecznie zdecydował się opuścić rodzinny dom i zamieszkać w eremie.
Wyrzekając się dóbr i wojny próbował złamać swój miecz o skałę, która – jak podają źródła – wchłonęła go. Galgano odczytał to jako znak od Stwórcy i postanowił zbudować na wzgórzu chatę. Od tej pory miał poświęcić się duchowości w skromnej pustelni, na wzgórzu Montesiepi. Obecnie w tym miejscu znajduje się kaplica jego imienia wybudowana po jego przedwczesnej śmierci, spowodowanej prawdopodobnie trudami pustelniczego życia. Galgano z Toskanii żył zaledwie 33 lata. Kanonizował go papież Urban III w 1185 r.
Źródło Źródło Źródło
W roku 1218, 37 lat po śmierci Galgano, w miejscu w którym jego miecz utkwił w skale, rozpoczęto budowę opactwa i klasztoru zakonu cystersów. To był pierwszy toskański budynek sakralny w stylu gotyckim, a jego lokalizacja została starannie wybrana – w pobliżu źródła rzeki Merse i ważnych szlaków komunikacyjnych.
Opactwo i klasztor były ważnymi ośrodkami religijnymi aż do roku 1329, kiedy nastała klęska głodu, a niedługo potem epidemia dżumy w 1348. Opactwo i klasztor były także sukcesywnie grabione i plądrowane w wyniku czego, ostatecznie w końcu XV wieku zakonnicy byli zmuszeni przenieść się do Sieny.
Zniszczeń dokonał także dzwon, który po udzerzeniu pioruna w 1786 r. spadł na dach budynku klasztornego kościoła doszczętnie go niszcząc.
To, co zostało dziś nadal budzi zachwyt i jednocześnie skłania do refleksji.
Do opuszczonego opactwa prowadzi aleja obsadzona cyprysami, a latem okoliczne pola toną w słonecznikach. Czasem ma tu miejsce jakiś koncert, czasem jest to opera, a czasem tylko wiatr świszczy i wciąga w swą opowieść.
Słońce schodzi coraz niżej, czas zakończyć wizytę w San Galgano. Pewnie braciszkowie szykują się do kolacji i wieczornej modlitwy, a św. Galgano zerka ze swojej pustelni na złote o tej porze pola słoneczników.
Źródło Źródło Źródło
Jeśli będziecie w Toskanii, w okolicach Sieny zajrzyjcie tu koniecznie. Jeździe drogą SS73 na południowy zachód od Sieny, to zaledwie 40 minut drogi samochodem.
Opactwo można zwiedzać bezpłatnie od Wielkanocy do jesieni. Więcej informacji znajdziecie TUTAJ.
Zdjęcia i filmy z tegorocznych wydarzeń kulturalnych w San Galgano możecie obejrzeć na Facebooku TUTAJ oraz przeczytać TU.
Pozdrawiam,
Magda
The following two tabs change content below.

italiapozaszlakiem

Z wykształcenia biolog morza, z doświadczenia project manager od zadań specjalnych i team leader zespołów niemożliwych. W wolnym czasie uprawia podróże żeglarsko - enokulinarne do Włoch, które są lekiem na całe zło. Prywatnie żona oraz mama Tymona & Toli.

  2 comments for “Gdzie czas się zatrzymał. Opactwo San Galgano, Toskania

  1. 3 marca 2017 o 10:27

    To piękne, niezwykłe i magiczne miejsce. Dla mnie szczególne gdyż to w murach San Galgano spotkałem miłość…

  2. AKZ
    17 września 2014 o 12:54

    Ciekawostka: w opactwie Galgano zostały nakręcone niektóre sceny filmu „Nostalgia” Andrieja Tarkowskiego (1983 r.)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *