Pitigliano, Toskania – miasto na tufie

14 Flares Twitter 0 Facebook 0 Google+ 14 14 Flares ×

Włochy są tak bogate architektonicznie i historycznie, że nie sposób ich zobaczyć i dogłębnie poczuć wpadając tu tylko od czasu do czasu. Gdy jednak w Twoim otoczeniu jest kilku italofilskich „wariatów”, łatwiej o przywołanie wspomnień i poznanie nowych miejsc. O Pitigliano opowiedzieli mi moi poznańscy rozmówcy, italofile, wielcy wielbiciele Toskanii, niezmordowani podróżnicy – Danka i Andrzej.

 

Artykuł przeniesiono tu: Pitigliano, Toskania. Miasto na tufie.

 

 

 

 

 

 

 
The following two tabs change content below.

italiapozaszlakiem

Z wykształcenia biolog morza, z doświadczenia project manager od zadań specjalnych i team leader zespołów niemożliwych. W wolnym czasie uprawia podróże żeglarsko - enokulinarne do Włoch, które są lekiem na całe zło. Prywatnie żona oraz mama Tymona & Toli.

  6 comments for “Pitigliano, Toskania – miasto na tufie

  1. 18 czerwca 2016 o 20:44

    Wystarczający opis miasta pięknego miasteczka leżącego faktycznie poza szlakiem. Żadne biuro turystyczne nie prowadzi tam swoich klientów, a może warto zacząć, tylko pozostaje problem dojazdu autokarem i parkingu dla autokaru. Brawo za artykuł. Muszę więcej ich przeczytać na Pani blogu. Pozdrawiam!

    • italiapozaszlakiem
      18 czerwca 2016 o 22:44

      Dziękuję!!! To prawda, że autokary nie mają tu ułatwionej sprawy. Ale … może to i dobrze?

  2. 18 czerwca 2016 o 17:16

    Dziekuje Pani za tak piekny artykuł o Pitigliano, od lat mieszam w Maremmie toskanskiej, w okolicy Saturni, wiec w sąsiedztwie mam również Pitigliano. Pomimo tego, że czesto widuje te cuda moje oczy ciągle się zachwycaja i inspirują…taka jest właśnie Maremma.
    Pragnę dodać, że w większości przypadków te wąwozy, piwnice i nekropoli w tufie wyklute są ludzkimi rękami.
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam wdo Maremmy

    • italiapozaszlakiem
      18 czerwca 2016 o 18:31

      Bożenko! Bardzo dziękuję za Twój komentarz!!! Zazdroszczę Ci tej Maremmy na co dzień. To sie nie może znudzić :).

  3. 16 czerwca 2015 o 19:49

    Czytałam na głos całej rodzinie :) Kochamy Włochy, tzn. oni pokachali bo tyle o niej gadam;)

    • italiapozaszlakiem
      17 czerwca 2015 o 01:17

      Twoje szczęście jest teraz i moim szczęściem:). Dziękuję, że napisałaś!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *