Lampedusa – drzwi do Europy

17 Flares Twitter 0 Facebook 0 Google+ 17 17 Flares ×

Samiutki kraniec Włoch i Europy jednocześnie. Lampedusa – to jedna z wysepek archipelagu Wysp Pelagijskich położonych na środku Morza Śródziemnego. Płaska, spalona słońcem. Klimatycznie to już Afryka.

 

Cały artykuł na temat problemu emigrantów na Lampedusie przeniosłam do nowej lokalizacji bloga, tu: Lampedusa. Drzwi do Europy

 

The following two tabs change content below.

italiapozaszlakiem

Z wykształcenia biolog morza, z doświadczenia project manager od zadań specjalnych i team leader zespołów niemożliwych. W wolnym czasie uprawia podróże żeglarsko - enokulinarne do Włoch, które są lekiem na całe zło. Prywatnie żona oraz mama Tymona & Toli.

  22 comments for “Lampedusa – drzwi do Europy

  1. ~Ona
    17 lipca 2015 o 10:52

    dlaczego na zdjęciach imigrantów z Afryki widać tylko samych mężczyzn … gdzie kobiety, dzieci, starsi? … ci ludzie wyglądają jak wojsko które ma wniknąć w nasze społeczeństwo i zepsuć je od środka… dlaczego to są tylko sami mężczyźni ?????

    • italiapozaszlakiem
      17 lipca 2015 o 11:09

      Zapraszam na Lampedusę do własnych obserwacji tej sytuacji. Wówczas zapewne łatwiej będzie się przekonać co to za ludzie i czy są wśród nich także kobiety i dzieci.

  2. 18 maja 2015 o 20:05

    Naprawde bardzo podoba mi się ten Twoj blog, zazwyczaj nie jestem fanem blogow i blogerow, ponieważ za przeproszeniem uwazam to za chłam i nikomu niepotrzebne wyzalanie się (tak jest w większości), ale zgodnie z powiedzeniem, ze wyjatek jest potwierdzeniem reguły, Ty jestes tym wyjatkiem, naprawdę posiadasz wielki talent do pisania! :) am nadzieje, ze jestes swiadoma tego osoba :) Ale pewnie sporo osob Ci to mowilo, czy pisalo : ) Kontynuuj swojego bloga dalej! :)

  3. 10 maja 2015 o 20:58

    Piszesz o bardzo ważnej sprawie – dziękuje Ci za to. Podeślę linka kilku znajomym bo wiem, ze zainteresuja się tym wpisem.

    A tak z innej beczki – zastanawiam się jak to robisz, ze piszesz tak obrazowo. Nie byłem nigdy we Włoszech a po tym jak czytuję Twojego bloga, oglądam zdjęcia to mam wrażenie, ze jednak już troszeczkę znam ten piękny kraj. I za to rownież piękne, wielkie dzięki. Oby tak dalej.

    Pozdrawia czytelnik,
    Michał

  4. 6 maja 2015 o 11:08

    Cześć :) Super ten Twoj blog jest, naprawdę :) Rzadko kiedy cos komentuje w sieci, ponieważ z reguły, zazwyczaj nie mam na to czasu, jednak tutaj musiało być inaczej. Obok Twojego wpisu nie da się wrecz przejsc obojetnie :) Naprawde masz bardzo duzy talent, fajnie, ze postanawiasz dzielic się nim z innymi, nie zostaje mi nic tylko podziekowac Ci za to :)

    • italiapozaszlakiem
      6 maja 2015 o 21:22

      Tomku, szalenie dziękuję za Twoje słowa. Są dla mnie bardzo ważne. I zostają na długo:).

  5. 29 kwietnia 2015 o 22:54

    Bardzo to trudne… Podobnie jest w Australii, jedne z najpiękniejszych wysp, są miejscami przeklętymi. Wyspa wygląda cudownie, aż trudno uwierzyć, że pod drugiej stronie medalu…

    • italiapozaszlakiem
      29 kwietnia 2015 o 22:57

      A po drugiej stronie medalu … nawet nie wyobrażam sobie…

  6. 29 kwietnia 2015 o 17:38

    czytałem o tej wyspie w NatGeo zdaje się. Mega mnie zaciekawiła. Czym tam można w miarę tanio dolecieć?

    • 29 kwietnia 2015 o 20:42

      Tylko Vueling z Rzymu

    • italiapozaszlakiem
      29 kwietnia 2015 o 21:53

      O, dziękuję za podpowiedź!

    • italiapozaszlakiem
      29 kwietnia 2015 o 21:51

      O sposobach dotarcia na wyspę napisałam kiedyś post. Można się zorientować, w jaki sposób można dotrzeć na wyspę i oszacować koszt: http://italiapozaszlakiem.blog.pl/lampedusa-praktyczne-wskazowki/

  7. 29 kwietnia 2015 o 11:05

    Takie posty pokazuja mi ile czlowiek jeszcze nie wie i z ilu rzeczy sobie nie zdaje sprawy… Niby raj, a tyle tragedii w kolo… ;(((

    • italiapozaszlakiem
      29 kwietnia 2015 o 11:10

      Jak się tak zastanowić, to każdy raj ma swoje … piekło. To mogą być uchodźcy, to może być tornado, wyniszczające trzęsienie ziemi albo tsunami. Żeby nie wspomnieć o bandach, piratach, itp.

  8. 29 kwietnia 2015 o 10:48

    Sytuacja z uciekinierami jest przerażająca, tym bardziej, że ujawnia bezradność rządzących, którzy nie znajdują sposobu na zapobieganie śmierci tysięcy osób w wodach Morza Śródziemnego. Piękna wyspa jest świadkiem tragedii…

    • italiapozaszlakiem
      29 kwietnia 2015 o 11:17

      Ta sytuacja nie jest niczym nowym – uciekinierzy pojawiają się tu od wielu lat. Raz jest ich więcej, raz mniej, niestety są to ilości przewyższające możliwości wyspy, możliwości Włoch.

  9. 29 kwietnia 2015 o 09:51

    Temat bardzo trudny, zarówno dla Lampeduzy, całych Włoch, jak i Europy. Dobrze, że poruszyłaś ten temat, ja sama na Lampeduzę na wakację raczej bym nie pojechała i nie pomoże żadna reklama niestety…. A szkoda, wyspa piękna, ale w obliczu rozgrywającej się tam tragedii i mogę chyba napisać obojętności Europy wobec problemu (z drugiej strony jak to rozwiązać dobrze, nie wiem czy jest szansa), wyspa straciła chyba wszelkie atuty i dziś kojarzy się tylko z jednym…

    • italiapozaszlakiem
      29 kwietnia 2015 o 11:25

      Ja chcę jechać i to już od kilku lat. Ale z innego powodu. Chciałabym być wolontariuszką Legambiente i pracować przy żółwiach morskich. To wcale nie jest lekka robota. Mam wyjątkowy sentyment to tej wyspy, nie mam pojęcia dlaczego. Bardzo, bardzo szkoda, że Lampedusa kojarzy się jednoznacznie.

  10. 28 kwietnia 2015 o 16:14

    Hejo :) Sledzę Twojego bloga od dluzszego już czasu, jednak dopiero teraz postanowilem udzielac się również w komentarzach :p Muszę Ci szczerze przyznac, ze naprawdę masz wielki talent, a może to już nie talent, tylko forma daru? :) Oczywiscie mowie tutaj o tym jak piszesz, a piszesz naprawdę swietnie :)

    • italiapozaszlakiem
      29 kwietnia 2015 o 11:26

      Nie wiem, czym sobie zasłużyłam na takie słowa, ale bardzo serdecznie dziękuję:))). Pozdrawiam pełnią słońca!!!

  11. 28 kwietnia 2015 o 12:02

    Oglądam wiadomości i niemal codziennie docierają do nas wiadomości mrożące krew stamtąd.To okropne co się tam dzieje.Nie wiem czy ludzie, którzy stamtąd uciekają nie mają pojęcia ilu ich rodaków traci życie w otchłani morza w poszukiwaniu lepszego życia?Żyją tam wyobrażeniem ,że poprzednikom się udało i teraz mieszkają w raju? Czy sytuacja u nich jest tak ciężka,że podejmują ryzyko bo nie mają już nic do stracenia? Mnie serce krwawi ,że nic się nie da z tym zrobić:(

    • italiapozaszlakiem
      29 kwietnia 2015 o 10:27

      Basiu, czasami czytam opowieści ludzi, którym się udało i teraz mieszkają m.in. w Niemczech. Dla nich przedostanie się do Europy to cel życia. Kosztuje ich to czasem kilka tysięcy dolarów, a czasem … życie. Podejmują niezwykłe ryzyko, a droga zajmuje im niejednokrotnie wiele miesięcy. Oni mają zupełnie inne postrzeganie szczęścia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *