Mój kawałek Toskanii. Gdy miłość i pasja wywraca życie

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 Google+ 0 0 Flares ×

„If you can dream it, you can do it” – te słowa tłumacząc na język polski „jeśli potrafisz o czymś marzyć, to potrafisz także tego dokonać” wypowiedział wiele lat temu Walt Disney i stały się inspiracją do działania dla wielu osób.

 

Cała piękna rozmowa z Agnieszką jest już dostępna w nowej lokalizacji bloga, kliknij tu: Mój kawałek Toskanii. Agnieszka Malczewska – Gortych

The following two tabs change content below.

italiapozaszlakiem

Z wykształcenia biolog morza, z doświadczenia project manager od zadań specjalnych i team leader zespołów niemożliwych. W wolnym czasie uprawia podróże żeglarsko - enokulinarne do Włoch, które są lekiem na całe zło. Prywatnie żona oraz mama Tymona & Toli.

  43 comments for “Mój kawałek Toskanii. Gdy miłość i pasja wywraca życie

  1. ~tamlin
    20 listopada 2015 o 20:44

    Toskania… zamykam oczy i owiewa mnie zapach lawendy, gajów oliwnych, winogron idę krok dalej i nawet czuję smak wina i Aperolu. Taka jest moja Toskania, lawendowa, oliwkowa, winna, jedyna i niezapomniana.

  2. ~Agnieszka
    20 listopada 2015 o 19:46

    Toskania to po prostu tajemniczy zapach miłości do jedynego, wyjątkowego miejsca…na świecie :) Nie ma drugiej Toskanii, drugiej Italii, drugiego tak melodyjnego języka jakim jest język włoski i tego „CZEGOŚ” czego możemy doświadczyć tylko w …Italii :) a czego ??? o tym wiedzą tylko wierni Miłośnicy najpiękniejszego miejsca na …świecie :)

  3. ~jAnka
    20 listopada 2015 o 10:53

    W pytaniu konkursowym wyraźnie chodzi o jeden zapach i uzasadnienie, dlaczego właśnie TEN. Kiedy myślę TOSKANIA, czuję zapach skóry mojego maleńkiego synka… Właśnie tak! Bo dla matki niemowlak pachnie najpiękniej na świecie a dla mnie na ten szczególny zapach, składają się ukochane toskańskie aromaty: świeżo wytłoczonej, nieco cierpkiej lecz bosko aksamitnej oliwy z oliwek, mleka spienionego do porannej, dużej filiżanki capuccino, rozgrzanej słońcem ziemi, kojącej lawendy, kremowego tiramisu… Bogactwo toskańskich zapachów mogłabym wymieniać jeszcze długo ale ten jedyny jest najważniejszy, najpiękniejszy, można się w nim zatracić i nigdy nie mieć dość wdychania go pełną piersią…

  4. ~cotti
    20 listopada 2015 o 10:11

    W Toskanii spędziła tydzień w tym roku i zauroczyła mnie od razu…
    Zapachem – wspomnieniem, które kojarzę z Toskanią jest na pewno zapach lasu piniowego przemieszanego ze świeżą bryzą morską – bieg o poranku przez taki las nad brzegiem morza był bardzo aromatyczny i pobudzający… a wracając z przebieżki biegłam o poranku przez budzące się miasteczko – jeszcze zauroczona piniami, morzem, a już dopadał mnie zapach słodkich wypieków śniadaniowych… mmmm :-) cóż mogłam uczynić? tylko przyspieszyć, by biec na śniadanie :-)

  5. ~Basia
    19 listopada 2015 o 23:48

    Z jakim zapachem kojarzy Ci się Toskania? Dlaczego ten?
    Toskania kojarzy mi się z moimi marzeniami, które trudno określić zapachem, to jest to coś, to gdzie się to czuje to tak jak w zakochaniu, te motylki w brzuszku, uszy latające, serce szybko bijące, blask w oku i mogłabym w tym momencie pójść na koniec świata, aby poczuć to ponownie….hmm, a tak a`propos Italy, ukochałam sobie ten kraj tak bardzo, że wracam w tym roku ponownie czwarty raz, to właśnie ten zapach, radość, te motylki w brzuszku…nie tylko pomidory, oliwki, pizza, makaron itd. …..już się nie mogę doczekać, pozostało mi tylko 34 dni do wylotu :)

  6. ~Alina
    19 listopada 2015 o 21:56

    Dla mnie Toskania pachnie nagrzanymi słońcem wąskimi uliczkami,ziemią, mocnym czerwonym winem, kawą i polną drogą.

  7. ~Nicko Zaffon
    19 listopada 2015 o 21:50

    Dla mnie Toskania ma zapach renesansu. Czuje aromat obrazow, kart przegladanych manuskryptow oraz rzeźb zerkajacych na mnie zza rogu. Ma również zapach czerwonych płaszczy Medyceuszy.

  8. ~michalina
    19 listopada 2015 o 17:30

    Ilekroć myślę o Toskanii czuję zapach świeżych pomidorów z oliwą i bazylią… O tak… Zdecydowanie to TEN zapach!

  9. ~yanuaria
    19 listopada 2015 o 10:15

    Będąc w Toskanii czułam się jak na cmentarzu.Na wielkim,sięgającym początków ludzkości.Gdzie dostojne cyprysy atakują -memento.Właściwie nic się tam nie zmieniło od starożytności.Zapachy Toskanii to ,no właśnie, chyba zapachy winnic,krzewów laurowych,cyprysów,cytryn,drzewek figowych,sadów oliwnych..To zapach ANTYKU który zawsze będzie wpisany w tę krainę.

  10. ~Marta
    18 listopada 2015 o 22:08

    miałam okazję być w tym cudownym zakątku i gdy zamknę oczy czuję zapach rozgrzanego w słońcu miasteczka, oliwnego gaju, gorących wypieków, wina i tylu kwiatów, że nie sposób ich wymienić….mmm…:)

  11. ~Gosia
    18 listopada 2015 o 18:27

    Mi Toskania kojarzy się z zapachem mojego Męża, który pachnie lawendowym Davidoff Cool Water

  12. ~Lena
    18 listopada 2015 o 18:20

    Dla mnie Toskania to zapach palącego słońca i pól słonecznikowych

  13. ~Magda
    18 listopada 2015 o 14:00

    Dla mnie Toskania to zapach nadziei,tajemnicy, czegoś nieuchwytnego,prawie nieziemskiego…

  14. ~Ania
    18 listopada 2015 o 13:48

    Błękit nieba,na nim chmury
    On to mnie unosi w góry
    Na wyżyny cudowności
    Do krainy łagodności
    Wino chianti w mych nozdrzach króluje
    I super chwile mi obiecuje
    Jest mi dobrze i przyjemnie
    Niech to trwa już tak niezmiennie
    Toskania to kawałek nieba na ziemi
    Pachnący winem, tu są anieli

  15. ~Asia
    17 listopada 2015 o 08:51

    Dla mnie najważniejszy jest zapach „spełnionego marzenia”, bo tym dla mnie jest Toskania – mieszanką zmysłowych woni ziół, kwiatów, drzew, kulinarnych rarytasów, wina, wibrujących w nasyconym radością życia toskańskim powietrzu.

  16. ~Dorota
    16 listopada 2015 o 20:37

    Dla mnie Toskania o każdej porze roku pachnie inaczej: wiosną wilgotną ziemią i świeżą zielenią, latem złocistym zbożem, sianem i soczystymi owocami, jesień to zapach zaoranej ziemi, pieczonych kasztanów i wina, zimą pachnie drewnem palonym w kominku, konfiturami z owoców lata i cyprysami kołysanymi przez wiatr. Pozdrawiam

  17. ~ANNA
    15 listopada 2015 o 21:30

    toskania to zapach rozgrzanych na słońcu pomidorów,zielonych oliwek,pachnących ziołami wzgórz i cudnych winorośli dojrzewających do zerwania

  18. ~Tomek
    15 listopada 2015 o 21:15

    W drodze do Cortony zatrzymałem się jednej z bocznych ścieżek. Południowe słońce mocno już przygrzewało. Pierwszy zapach został mi na zawsze w mojej pamięci. Gdy ziemia parowała a trawa na łące intensywnie wbijała się w moją głowę, idę kilka kroków dalej w głąb gaju oliwnego. A tam… ten mocny aromat oliwek i kwiatów stworzył ten RAJ na ziemi. Dla tych aromatów wzmocnionych doskonałym lekkim świeżym winem, chcę tam wracać.
    To moja Toskania, którą pokochałem.

  19. ~Diana
    12 listopada 2015 o 19:19

    Bardzo fajny wywiad. ;)

    A odnośnie pytania to Toskania kojarzy mi się z zapachem… pięknym zapachem wina! Takiego które pachnie z daleka. Takiego którego smak sprawia że czuję się jak w niebie. Takiego z pysznych i dojrzałych winogron. Takiego który się nie zapomina.

  20. ~Anna
    12 listopada 2015 o 11:40

    Soczyste, na słońcu dojrzewające i słońcem pachnące… Lub w najlepszej oliwie z czosnkiem i ziołami ususzone przez włoskie mammy najpyszniej zrobione. Tam najsmaczniejsze dania to właśnie te z pomidorami – bo to jest właśnie ukochany zapach Toskanii…

  21. ~Wiola
    12 listopada 2015 o 11:18

    Toskania to dla mnie morze słoneczników zawsze patrzących w stronę słońca, to zapach lawendy subtelnie ukrytej perfumach kobiety przechodzącej obok lub dumnie stojącej w bukiecie na kuchennym blacie. Toskania to zapach pól, skoszonej trawy, które cudownie komponuje się z zapachem stojących tuż obok starych kościołów, których historia również ma swój zapach. Nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała o cudownym miejscu pełnym drzewek winogron i unoszącej się wonii domowego wina, które powtaje, aby cieszyć się w pełni dniem. Myślę, że nie będę wyjątkiem kiedy powiem, że zapach cudownego, wręcz grzesznego jedzenia towarzyszy nam przez cały czas. Mozarrella, świeże pomidory, trufle, pasta, oliwa….
    Jednak główny zapach dla mnie, to zapach miłości, hedonizmu i błogości, serdeczności, ale przede wszystkim- spełnienia marzeń. Byłam, pomagałam w tworzeniu wina, przytulałam się do słoneczników i byłam uczennicą prawdziwej włoskiej „mamy”, która uczyła mnie robić pastę. Tak. Spełnienie marzeń to główny zapach Toskanii.

  22. 12 listopada 2015 o 00:22

    Toskania pachnie miłością….do świata i Ludzi.
    Pachnie też pasją, energią….życiem!

    pozdrawiam,
    Magdalena :)

  23. ~Justyna Antkowiak
    11 listopada 2015 o 23:51

    O Toskanii myśląc zamykam swe oczy,
    by poczuć ten zapach, który tak jak mnie – Ciebie zauroczy:
    słodkie pomidory słońcem rozgrzane,
    czarnym pieprzem na wierzchu posypane,
    intensywne zielone oliwki w plasterki pokrojone,
    olejkiem z najdorodniejszych subtelnie skropione.
    Z tutejszych winogron trzymam w ręku kieliszek wina,
    we włosach wpięta biała róża – nie, to nie kpina.
    Zapach czysty, kobiecy, subtelny,
    połączony z waniliowym błyszczykiem – efekt nieskazitelny.
    Widzę pole słoneczników dookoła,
    to moje miejsce, ja stąd nie znikam, mnie nikt nie woła.
    Lawendowa sukienka na wietrze ni to faluje ni tańczy,
    a ja szczęśliwa w pełni, uśmiecham się i zrywam kwiat pomarańczy.

  24. ~Asia op.
    11 listopada 2015 o 23:46

    ….. zapach trudny do zdefiniowania, zapach wnętrz kamiennych kościołów rozsianych w różnych miejscach w Apeninach, trochę w nim surowości, ciepła czasem stęchlizny, prostoty, wyciszenia i prawdziwego obcowania z Bogiem, zapach upiększony psalmami śpiewanymi przez kilka zakonnic dający nadzieję, opromieniony silnym słońcem operującym szczególnie intensywnie na wzgórzach. Zapach, który powoduje, że chce Ci się wracać, znów wysilać, wędrować, odkrywać nieznane, niekomercyjne miejsca i być, czuć, chłonąć.
    Asia op.

  25. 11 listopada 2015 o 23:02

    Lawenda kojarzy mi się przede wszystkim z Toskanią i moją kuchnią. A dlaczego z moja kuchnią zapytacie? Ponieważ na ścianach mojej kuchni widnieją ściany ze szkła z widokiem lawendy oraz mój chlebak również jest z motywem lawendy. Kocham to …

  26. 11 listopada 2015 o 22:42

    Wspaniały, inspirujący wywiad! Agnieszka jest niesamowitą osobą, to ogromne szczęście móc ją spotykać na co dzień i mieć wspólne włoskie plany :)

  27. ~Maddalena
    11 listopada 2015 o 21:52

    Toskania dla mnie to zapach gelsomino, czyli śródziemnomorskiego jaśminu o białych kwiatach. Obezwładniający wręcz, w połączeniu z toskańskimi widokami działa jak narkotyk – chcę znowu tam być i czuć to cudo.

  28. ~jkm
    11 listopada 2015 o 21:40

    Toskania kojarzy mi się z zapachem moich marzeń – lawenda, pomarańcza, dziki bez, cynamon, gorzkie kakao, zapach rozgrzanej słońcem skóry… Nigdy nie byłam w Toskanii, kojarzy mi się zatem z tym wszystkim o czym marzę.

  29. ~Gosia S.
    11 listopada 2015 o 21:21

    Kiedy spaceruję po Florencji, Sienie, San Gimignano, widzę katedry, kościoły, cudowną architekturę…dla mnie Toskania to zapachy XV-wiecznych wnętrz, zapach kamiennych, marmurowych i alabastrowych posadzek, zapach malowanych sklepień, zapach drewnianych okien, zapach historii Włoch! Kocham.

  30. ~Ania Kuku
    11 listopada 2015 o 17:43

    Zapach „gaszonych” deszczem, rozgrzanych słońcem, kamiennych domów w Pigliano i Sorano. W połączeniu z widokiem niezapomniany. :)

  31. ~Qna
    11 listopada 2015 o 16:27

    Dla mnie Toskania ma zapach marzeń…Jeszcze nigdy tam nie byłam a już wiem, że jestem zakochana w tym miejscu….Czekanie na wyjazd jest bardzo ekscytujące. I pachnie…niespodzianką :-)

  32. ~Martuszka
    11 listopada 2015 o 16:06

    Toskania pachnie historią! Historią w szerokim rozumieniu. Od wielowiekowej sztuki i kultury, poprzez tradycje i obyczaje pielęgnowane od setek lat aż po regionalną kuchnię w której receptury przekazywane są z pokolenia na pokolenie.

  33. ~Aleksandra
    11 listopada 2015 o 14:05

    Witam serdecznie, nigdy nie byłam w Toskani, ale moje wyobrażenie o niej pachnie łąką z kwiatami oraz ziemią rozgrzaną słońcem..ciepłem dającym rozwijać się naturalnym zapachom.

  34. ~Emila
    11 listopada 2015 o 13:49

    Dla mnie to zapach winogron kojarzy mi się z Toskanią, a wszystko przez liczne winnice przez które miałam okazje przejeżdżać lata temu będąc w Toskanii, pewnie nigdy bym nie pomyślała o tym zapachu, gdyby nie krem, który dostałam od mamy na urodziny z pewnej znanej firmy, która wypuściła serię zapachów inspirowanych różnymi miejscami na świecie i jednym z nich była właśnie Toskania, a krem pachniał jak winnica o poranku skropiona rosą.

  35. ~Klaudia
    11 listopada 2015 o 12:57

    Zadanie niemożliwe – zapachu Toskanii nie da się opisać w jednym czy dwóch zdaniach, gdyż Toskania pachnie wielowymiarowo i za każdym razem inny zapach jest w stanie przykuć moją uwagę na dłużej.. Dla mnie jako osoby odwiedzającej to miejsce, Toskania to połączenie zapachu natury, przestrzeni, wolności, refleksji, relaksu – prawdziwego, spokojnego, bezcennego oddechu.

  36. ~hiszuana
    11 listopada 2015 o 12:52

    Toskania jak i Włochy to mały raj na Ziemi. Zapachów nasuwa mi się kilka piżmo, lawenda,róża, ale najbardziej Toskania mimo swej subtelności kojarzy mi się z czymś wyrazistym i ostrym, mianowicie z czarnym pieprzem oraz wanilia tak dla osłody życia. Wybór nie był trudny myśląc o danych miejscach zawsze mamy skojarzenia czy to wzrokowe czy zapachowe. Czarny pieprz i wanilia są jak Toskania słodkie, rozleniwione,a jednocześnie gorące, temperamente, zachodzące w głowę i nozdrza.

  37. ~Marta
    11 listopada 2015 o 12:50

    Mi Toskania kojarzy się z zapachem skoszonej trawy i zbóż, owoców cytrusowych, winogron i lawendy. Kiedy myślę o Toskanii widzę zieleń, żółć i fiolet – łąki pełne kwiatów, pola ze złotymi zbożami skąpane w blasku Słońca i winnice. Pozdrawiam :)

  38. ~Madzia T
    11 listopada 2015 o 11:59

    Gorąca kraina gdzie powietrze pachnie niezwykłym aromatem pomidorów, ziół polnych kwiatów i oliwy…. a jej gorący klimat niejednemu z nas przypomina znakomity czas wakacyjnego relaksu u odprężenia :)

  39. ~Nowicka Jolanta
    11 listopada 2015 o 10:58

    Nigdzie natura nie pachnie tak zmysłowo, jak w Toskanii, gdzie dzikość łagodnieje w promieniach zachodzącego słońca śpiewem cykad zapowiadając nadejście gorącej nocy.

  40. ~Ania
    11 listopada 2015 o 09:52

    W przeciwieństwie do większości Polaków dzień spędzam w pracy. Nie do końca jestem z tego zadowolona więc od czasu do czasu myślami przenoszę się do Toskanii i czuję zapach słońca, pomarańczy i świeżo pieczonego chleba. Pozdrawiam patriotycznie w Narodowym Dniu Niepodległości :)

    • ~Ania
      11 listopada 2015 o 10:55

      Chciałam się jeszcze poprawić. Dziś mamy Narodowe Święto Niepodległości :) Nadal siedząc w pracy czuję zapachy Toskanii, teraz przeważa w mojej głowie zapach toskańskiej łąki pełnej soczystych ziół. :) :) :)

  41. ~Elżbieta
    11 listopada 2015 o 09:45

    Dla mnie Toskania pachnie jedzeniem.Kiedy spaceruję po małych miasteczkach zewsząd dochodzą zapachy oliwy,sera,salami i szynki.

  42. ~Katarzyna Pleszczynska
    11 listopada 2015 o 08:31

    Lawenda

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *