Tiramisù – unieś mnie w górę. Przepis na szczęście

4 Flares Twitter 0 Facebook 0 Google+ 4 4 Flares ×

Dolce San Valentino a tutti! Dzisiaj gościnnie występuje u mnie Danusia Indyk z Toskanii, która chce podziewać się z Wami swoim wspaniałym przepisem na Tiramisù. Idealny deser, aby zaimponować drugiej połówce na Walentynki! Oddaję jej głos:).

TiramisuSłodkie Walentynki i włoskie Tiramisù czyli dosłownie unieś mnie w górę

 

Moje kremowe Tiramisù zostało okrzyknięte nie tylko przez gości w agroturystyce, ale i przez Włochów, którzy mieli okazję je skosztować, mianem idealnego!

Zasmakowało mi bardzo Tiramisù mojej włoskiej szwagierki na jednej z rodzinnych kolacji urodzinowych i zapytałam, jak je robi. Kosztując ten deser w wykonaniu drugiej szwagierki, wyciągnęłam średnią i doszłam do przepisu idealnego!

 

Jedna na pół kg mascarpone daje 5 jajek, druga twierdzi że deser jest zbyt jajeczny i przyrządza go z 3 i jest krytykowana przez tą pierwszą, że jest mało kremowe, generalnie siostry nie przepadają za sobą! Ja więc do mojego dodaję 4 jajka, a amaretto zamieniłam na białe martini i kakao na gorzką czekoladę.

 

Wcześniej nie dodawałam w ogóle czekolady do środka, a tylko posypywałam wierzch dla dekoracji, ale od czasu, jak przygotowywałam kolację dla grupy tenisistów z Sieny, jeden z nich, czterdziestopięcioletni singiel mieszkający z rodzicami – tak zwany bamboccione, czyli duży synek mieszkający nadal z mamusią, notabene dość popularne zjawisko we Włoszech – powiedział mi: „pyszne, ale moja mama robi lepsze, bo dodaje jeszcze gorzkiej czekolady”.

I tak oto poznałam sekret perfekcyjnego Tiramisù! Mamy zawsze mają rację!

Tiramisu

Tiramisù alla Daiana

  • 500 g serka mascarpone
  • 4 jajka
  • 4 łyżki cukru
  • biszkopty pavesini (cieniutkie chrupiące biszkopciki), można również savoiardi przekroić na pół wzdłuż aby były cieńsze
  • ok. 100 ml dobrego espresso
  • ok. 50 ml białego martini
  • 150 g gorzkiej czekolady

 

Białka ubić z odrobiną soli na sztywną pianę, stopniowo dodawać cukier i jeszcze chwilę ubijać na wolniejszych obrotach miksera. Żółtka wymieszać z serkiem mascarpone i dodawać po trochę ubitych z cukrem białek delikatnie mieszając całość do powstania jednolitej masy. Biszkopty maczać w kawie wymieszanej z martini i kolejno układać warstwami w pucharkach lub dużym niewysokim naczyniu: masa  – biszkopty, masa – biszkopty. Warstwy posypywać drobno pokrojoną czekoladą według uznania. Wierzch posypać utartą czekoladą i schłodzić w lodówce przynajmniej 2 godziny przed podaniem.

Czasami deser, jeśli nie jest dobrze schłodzony lub zbyt kremowy, źle się kroi. Ja nakładam go po prostu łyżką. Raz zdarzyło mi się jak podawałam tiramisu na talerzykach, że porcje nakładane łyżką nie były idealne, wręcz jedna z Pań zwróciła mi uwagę, że ona nigdy by tak swoim gościom nie podała deseru kremowego bo wygląda po prostu brzydko! Ale potem prosząc o dokładkę i przepis stwierdziła z uśmiechem, że to dobry pomysł i szybsze wykonanie, skoro nie trzeba nakładać do pucharków, a deser jest i tak przepyszny!

 

Przepis i zdjęcia tiramusu – Danusia.

Mam nadzieję, że wykorzystacie jej przepis nie jeden raz:).

Udanych Walentynek!!!

Magda

ps. Ti amo – kocham Cię:). To już wiecie, prawda?

Ti Amo

 

ps2. Danusi szukajcie w Il Gorgo.

The following two tabs change content below.

italiapozaszlakiem

Z wykształcenia biolog morza, z doświadczenia project manager od zadań specjalnych i team leader zespołów niemożliwych. W wolnym czasie uprawia podróże żeglarsko - enokulinarne do Włoch, które są lekiem na całe zło. Prywatnie żona oraz mama Tymona & Toli.

  9 comments for “Tiramisù – unieś mnie w górę. Przepis na szczęście

  1. 25 lutego 2017 o 10:48

    Dobry artykuł

  2. 19 maja 2016 o 08:31

    Admin, if not okay please remove!

    Our facebook group “selfless” is spending this month spreading awareness on prostate cancer & research with a custom t-shirt design. Purchase proceeds will go to cancer.org, as listed on the shirt and shirt design.

    http://www.teespring.com/prostate-cancer-research

    Thanks

    • italiapozaszlakiem
      20 maja 2016 o 12:30

      All right!

  3. 21 marca 2016 o 14:53

    To jeden z moich ulubionych deserów, więc chętnie przetestuje kolejny przepis. Trafiłam na Twój blog zupełnie przypadkiem i … nie mogłam się oderwać :) Piękne zdjęcia, poza ciekawymi tekstami oczywiście :)
    Pozdrawiam również z Hamburga!

    • italiapozaszlakiem
      30 marca 2016 o 10:40

      Jak miło, że są jeszcze jacyś fani Włoch w Hamburgu!

  4. 15 lutego 2016 o 19:28

    Fajny przepis i ciekawa historia :) Tak chyba powstają wszystkie dobre przepisy- coś wezmę od szwagierki, coś od mamy, coś sama wymyślę.. :)))

    • italiapozaszlakiem
      15 lutego 2016 o 20:14

      To najlepsza z najlepszych opcji:). Bo i lepiej uczyć się na czyiś błędach i mieć ten doskonały przepis szybciej niż później!!!

  5. 13 lutego 2016 o 11:30

    Hm,a myślałam, że to moja mama robi najlepsze tiramisu.
    Zobaczymy, kto ma rację:)

    • italiapozaszlakiem
      13 lutego 2016 o 11:50

      Mam jest zawsze najlepsza, ale … czasem córka może zrobić lepsze?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *